Jeseritz nazywano „Das Tal der Liebe” – „Doliną Miłości”. Jak wspominał Arno Grundmann w swojej książce z 1991 roku „Geschichte und Geschichten aus Jeseritz. Unvergessene Heimat” („Historia i opowieści z Jeseritz. Niezapomniana ojczyzna”), młodzi ludzie z okolicznych miejscowości przyjeżdżali tutaj na zabawy, poznawali się i zakochiwali. Z tym określeniem miejscowości szczególnie mocno splata się historia dwojga zakochanych.
W Jeseritz / Jezierzycach mieszkał w latach 20. staruszek, który nazywał się Friedrich (Friech) Engel (07.09.1856).
Mieszkał w domu dla ubogich przy ulicy Relaksowej. Zajmował się on zbieraniem różnego rodzaju szrotu (przeważnie złomu), jeździł też do Stettin, gdzie sprzedawał smolniaki (korzenie z pniaków drzew iglastych – podpałka).
Zbierał on także grzyby, a pewnego dnia właśnie w czasie grzybobrania, w lesie w pobliżu Kłobucka, znalazł zwłoki (właściwie już tylko szkielety) dwóch osób....
Nikt nie wiedział kto mógł być ofiarą i co się tu wydarzyło..
Dopiero przeprowadzone badania (między innymi uzębienia – choć niektórzy mówili, że złote zęby Friech chciał sobie przywłaszczyć) potwierdziły, że była to córka niejakiego Paul'a Opitz'a – właściciela hurtowni piwa (Biergroshandlung) w Altdamm (Dąbie) oraz jej chłopak.
Młodzi przyjechali do Jeseritz (Doliny Miłości), zjedli obiad w Gospodzie pod Lipami u Pana Priegnitza, a potem poszli razem do lasu i zastrzelili się. Podobno rodzice nie chcieli wyrazić zgody na ich ślub. Chłopak bez pieniędzy nie był dobrą partią dla dziewczyny z bogatej rodziny.... a oni wybrali Dolinę Miłości i miłość aż po grób....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz