środa, 31 grudnia 2014

LEŚNY ZAMECZEK - Waldschlößchen

← POWRÓT DO MIEJSCA / ORTE


Pierwszym właścicielem tego pięknego domu był Ferdinand Kostmann, który przed podjęciem służby wojskowej chadzał ze swoimi synami po okolicznych wioskach (pieszo nawet pod Stargard) i muzykowaniem zarabiali na życie. Kupił  za to kilka domów i sporo gruntów w Jeseritz. Ponieważ był dobry w swym fachu - zrobił karierę wojskową jako trębacz sztabowy.
 Ze względów zdrowotnych wystąpił z wojska w 1893 roku i w latach 1913/14 kazał wybudować sobie dom obok Kellerbecker Mühle nazywany „Waldschlösschen” lub, jak mówiła Ruth "Heideschlösschen" (leśny zameczek). 
Dom znajdował się na wzniesieniu nieopodal Kellerbecker Mühle ( ok 200 m). Nie miał on ogrzewania i stanowił raczej dom letniskowy. Lekka budowla z wieżyczką, z której rozchodził się piękny widok na Jezierzyce. Na parterze mała kuchnia i trzy pokoje oraz weranda prowadząca na taras. Na górze dwa pokoje, jeden był pod wieżyczką, miał 3 zaokrąglone okna, a przez drzwi, schodami można było wejść na wieżyczkę.
Na tarasie przed domem do dziś rośnie piękny kasztan. Dookoła rosło dużo drzewek owocowych. Dziś jeszcze można tam zjeść pyszne jabłka.
Ponieważ jednak jego żona nie chciała wyprowadzić się z Rathenow - sprzedał on dom rodzinie Splettstösser (bratu żony właściciela Kellerbecker Mühle).
Mieszkańcy Jeseritz mogli słuchać przepięknych solówek na trąbce, które dobiegały od strony „Waldschlösschen” (z wieżyczki) – gdy odwiedzał on swoją ojczyznę.

Książka o trębaczu sztabowym Ferdinandzie Kostmannie,
którą czytano w szkole w Jeseritz.



Kunibert Splettstösser (dziadek Ruth) odkupił od Ferdinanda Kostmanna stojący nieopodal młyna „Waldschlößchen” . Kunibert podarował dom córce Katherinie Splettstösser (siostra Maxa - właściciela młyna). Był to dla niej dom letniskowy, więc odwiedzała go jedynie czasami - dom nie miał ogrzewania.

Waldschlößchen / Heideschlößchen





 Ruth i Bärbel  z dziadkiem Splettstöser (wcześniejszy właściciel młyna) i wujkiem Klausem

Historia trębacza sztabowego Ferdinanda Kostmanna 


Fragmenty książki z wątkami z Jeseritz



Po zboczu od strony młyna prowadziły do domu kamienne schody, na zboczu leżały liczne kamienie.

Wejście do domu znajdowało się więc z prawej strony, na wprost młyna. W domu na parterze znajdowały się trzy pokoje, mała kuchnia i weranda, przez którą wychodziło się na taras (od strony muru, gdzie rosły drzewa). Na parterze znajdowała się także mała piwnica, której otwór widoczny jest w podłodze do dziś.

 Na pierwszym piętrze były dwa pokoje, mniejszy z balkonem nad werandą (w nim mieszkała ciocia Ruth) i większy, okrągławy pod wieżyczką. Były tam trzy duże, zaokrąglone (jak i ściana) okna, a przez dzrzwi wchodziło się na schody prowadzące do wieżyczki, z której rozpościerał się przepiękny widok na las i Jezierzyce. Tam właśnie trębacz Ferdinand Kostmann grywał wcześniej na trąbce. 

Na tarasie przed domem rosły cztery piękne drzewa (np kasztan), które jak widać na zdjęciach zachowały się do dziś. Na stoku dookoła domu rosły w rzędach drzewa owocowe, warzywa i kwiaty. Ślady uschniętych nieco drzewek owocowych można także nadal łatwo tu odnaleźć.


Leśny Zameczek, widoczne na zboczach drzewka owocowe piękne zdjęcie przekazała Ruth







zdjęcie wykonał Arno w drodze do wuja Ruth



kamienie wskazujące drogę w górę z młyna do zameczku nadal leżą...








Leśny zameczek - ruiny 2012 r.











łatwo rozpoznawalne 4 drzewa rosnące tuż za murem




zima, grudzień 2009




uschnięte nieco drzewka owocowe na zboczach






← POWRÓT DO MIEJSCA / ORTE

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz